niedziela, 16 czerwca 2019

Mroczne zakamarki...

  Człowiek jest istotą wyjątkowo złożoną i niejednoznaczną do zdefiniowania. Drzemią w Nas pokłady zarówno dobra - jak i zła. Nic więc dziwnego, że są również i mroczne tematy, które stanowią kwestię sporną. Pojęcie dark tourism jest bardzo szerokie znaczeniowo. Niemniej jednak zahacza o coś, co z jednej strony przeraża - a z drugiej przyciąga. Oznacza czarną, mroczną lub ciemną turystykę, czyli podróże w miejsca, które zostały  naznaczone przemocą, cierpieniem lub zawężając - śmiercią. Przykład takich rejonów, to Prypeć i Czarnobyl. Miejsce naznaczone tragedią, katastrofą - miejsce puste, wyludnione, bez życia...
  Czy podróże w takie miejsca są potrzebne? Wszystko zależy od tego, w jaki sposób na to spojrzymy. Podobnie jest z energią jądrową - dzięki fizyce jądrowej ludzkość zyskała wiedzę na temat atomu dającą możliwość rozwoju lub niszczenia. W dyskusjach odnośnie wykorzystania ścierają się przeciwstawne konteksty i opinie na temat korzyści i szkodliwości. Próba rozwiązania problemów energetycznych kontra groźba awarii i problem przechowywania odpadów radioaktywnych. Kontrasty widoczne na pierwszy rzut oka. Przy pojęciu dark tourism są one mniej widoczne. Z jednej strony warto pamiętać, że dzięki mrocznej turystyce zyskujemy informacje, które nie ujrzałyby światła dziennego. A takie światło również jest potrzebne, ponieważ stanowi zarówno przestrogę, jak i motywację, by zabezpieczyć się na przyszłość. A z drugiej strony - czy podróże w takie miejsca są "w porządku"? Odwiedzanie miejsca tragedii ludzkiej - czy może to być wątpliwe moralnie?
Złe...
Dobre...
Moralne...
Niemoralne...
Przydatne...
Nieprzydatne...
Wszystko zależy od spojrzenia i systemu wartości drugiego człowieka, indywidualnej historii i doświadczeń. A zatem wracamy do początku - człowiek jest istotą złożoną i kierowaną przez całą gamę czynników, co zawsze warto mieć na uwadze przy ocenie danej kwestii. 

Powyższy wpis jest wstępem do szerszych informacji, których ciąg dalszy nastąpi...


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza